Operacje plastyczne piersi, nosa, sylwetki

Temat: ile kleju idzie na metr terakoty/glazury?

Witam,

mam problem jak z tematu - no wlasnie, ile?
Aktualnie jest u mnie remont, robia lazienke i kuchnie.
Wg moich obliczen worek 25kg ceresitu cm11 starcza im na 2,5 metry
kwadratowe glazury/terakoty! Czy to mozliwe?
Zalozmy nawet, ze sciany sa troche krzywe a podloge trzeba bylo
troche naciagac - czy jest mozliwe, aby 25kg worka starczalo (srednio)
na 2 metry kwadratowe? Ile centrymetrow miala by taka warstwa
kleju?

Konkrety - kupilem 18 workow 25kg ceresitu cm11, do ulozenia
bylo ok. 20 metrow terakoty i 25 metrow glazury, co daje
45 metrow kwadratowych plytek. Wychodzi na to, ze na metr
kwadratowy plytek poszlo 10kg kleju. Czy to jest mozliwe,
czy tez robia mnie w konia i kradna klej?
Ile centrymetrow miala by taka warstwa kleju?

Sierp


Źródło: topranking.pl/1559/ile,kleju,idzie,na,metr,terakoty,glazury.php


Temat: ile kleju idzie na metr terakoty/glazury?


Witam,

mam problem jak z tematu - no wlasnie, ile?
Aktualnie jest u mnie remont, robia lazienke i kuchnie.
Wg moich obliczen worek 25kg ceresitu cm11 starcza im na 2,5 metry
kwadratowe glazury/terakoty! Czy to mozliwe?
Zalozmy nawet, ze sciany sa troche krzywe a podloge trzeba bylo
troche naciagac - czy jest mozliwe, aby 25kg worka starczalo (srednio)
na 2 metry kwadratowe? Ile centrymetrow miala by taka warstwa
kleju?

Konkrety - kupilem 18 workow 25kg ceresitu cm11, do ulozenia
bylo ok. 20 metrow terakoty i 25 metrow glazury, co daje
45 metrow kwadratowych plytek. Wychodzi na to, ze na metr
kwadratowy plytek poszlo 10kg kleju. Czy to jest mozliwe,
czy tez robia mnie w konia i kradna klej?
Ile centrymetrow miala by taka warstwa kleju?


 napewno wynosza w kieszeniach
Jak sciany i podlaoga krzywa to mozliwe ze tak idzie,
ale w zasadzie powinni pierw wyrownac zaprawa wyrownujaca , kosztowalo by
cie to drozej ale ustrzegloby ich od twoich podejrzen

malek


Źródło: topranking.pl/1559/ile,kleju,idzie,na,metr,terakoty,glazury.php


Temat: JAK POŁOŻYĆ TERAKOTĘ?
JAK POŁOŻYĆ TERAKOTĘ?
Mam wielki problem w WC. Otóż ściany są krzywe, ale “niby“ fachowcy, co to
robią dla siebie i rodziny (wybrani przez teściów bo taniej), dobrze nie
wyrównali ściany bocznej i położyli już płytki. Położyli już terakotę, ale
tragicznie ona wygląda, bo widać ewidentnie nierówność owej ściany. Nie chcę
by wszystko zrywali, ale terakotę muszą, jest ona położona na wprost, 6
płytek prosto i z boku prawego, płytki juz pod skosem do ściany
przylegającej. Ewidentnie widać nierówność, przy wejściu do łazienki płytka
docięta jest szersza a w głąb coraz węższa. Czy jest jakis sposób na to by
ułożyć ewentualnie inaczej tą terakotę, aby nie widać było nierówności, np. w
karo? Czy taki sposób zniweluje tą nierówność? Czy trzeba zrywać płytki ze
ściany i równać ją od początku? Błagam pomóżcie, bo brak mi pomysłów.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,36379334,36379334,JAK_POLOZYC_TERAKOTE_.html


Temat: Terakota
Cześć,
ja w swoim małym przedpokoju (niecałe 4 m2, z czego połowę zajmuje zabudowa -
szafa) nie wyobrażałam sobie dużych płytek. Uparłam się na wyraźnie szary kolor
i z uporem maniaka szukałam 10x20 (takie mam na balkonie) ale niestety nie było
możliwe ich znalezienie (tamte kupowałam 8 lat temu).
Nabyłam zatem 20x20 i położyłam.... hmmm, jak to określić? To nie jest karo,
tylko w rządkach ale tak z przesunięciem o połowę płytki - wiesz jak? Jeśli nie
wiesz to napisz (wyślę Ci zdjęcie - mam jakieś zrobione po ubiegłorocznym
remoncie). Mnie się podoba taki sposób ułożenia płytek, tak samo mam na
balkonie - przy tych 10x20 wygląda świetnie, ale przy 20x20 też mi się podoba.

W karo natomiast mam terakotę (jasna szara) w niewielkiej łazience - ale skąd
fachowcy zaczęli układanie? Nie mam pojęcia (przyjrzę się w chatce). W łazience
też chcialam tak położyć jak w przedpokoju ale kurcze, mam takie krzywe
wszystko u siebie, że tylkw o taki sposób można było trochę krzywizny
zatuszować (łazienka sąsiaduje z przedpokojem niestety).
Pozdrowienia. B.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25,23186157,23186157,Terakota.html


Temat: kolejność układania glazury i teakoty
kolejność układania glazury i teakoty
Nagle, znalazłam się w środku totalnego zamieszania.
W moim nowym mieszkaniu ekipa położyła terakote w WC i łazience, potem w WC
zrobili glazurę i biały montaż. Wyszło tak sobie, trochę krzywo, trochę
koślawo, ogólnie bez zachwytów. Zdecydowanie wolę proste geometryczne wzory
na ścianach, wężykowate fugi strasznie mnie denerwują. Trochę poprawili,
wygładzili, kilka płytek skuli i ułożyli na nowo. Potem wzięli się za
kończenie łazienki. Obmurowali wannę, brodzik .... i stwierdzili, że nie
podejmują się równego ułożenia glazury. Mam pytanie do forumowiczów:
Czy "mistrzowie" robili to w dobrej kolejności? czy nie powinni zacząć od
ścian?
pozdrawia olka
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,653,18309242,18309242,kolejnosc_ukladania_glazury_i_teakoty.html


Temat: Odbiór mieszkań
Ja bym z tymi aktami zwlekał, niestety czasami trzeba szybko podpisać ten
dokument chociażby po to aby nie płacić za ubezpieczenie kredytu, albo żeby móc
zacząć go spłacać a nie tylko odsetki od kredytu. Bądźcie jednak bardzo
ostrożni. tak jak wspomniałem pierwszy akt notarialny "powoluje do życia
wspólnotę" a ta zaczyna ponosić koszty, niestety budowlańcy nie szanują prądu
wody, po co płacić za ochronę. Zapewne góra śmieci która leży sobie spokojnie
pod płotem (widziałem w sobotę jak oglądałem mieszkanie kolegi) też czeka na
usunięcie na koszt wspólnoty. To nie są koszty na 100 czy 500 zlotych. To co mi
się jeszcze rzuciło w oczy to fatalnie ułożona terakota na klatce schodowej,
płytki ułożone są bardzo krzywo i dzwonią (wystarczy w nie populać palcem).
Koniecznie się zbierzcie i wyegzekfujcie harmonogram prac. Zgłaszajcie też
usterki najlepiej faksem lub listem poleconym do biura a potwierdzenia
przypinajcie do kopii tak na wszelki wypadek. I nic nie odpuszczajcie
Dolcanowi, zapłaciliście gromadę pieniędzy za wasze mieszkania, za dobrze
wykonaną pracę. Mój kolega powiedzial mi również że w ostatniej chwili
zmienione zostały grzejniki w mieszkaniach z większych na mniejsze jest to
częsty manewr deweloperów żeby obniżyć koszty. powyliczajcie sobie czy wasze
grzejniki nie mają za małej mocy do pomieszczeń w których się znajdują. Efekt
albo niedogrzane pomiezczenia a na pewno większe jej zużycie niż w przypadku
przewymiarowanych kaloryferów.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34010,43900024,43900024,Odbior_mieszkan.html


Temat: Co to się dzieje na rynku ...
Dnia Fri, 25 Apr 2008 15:45:41 -0400, T.M.F. napisał(a):


No twoja ekipa do myslacych raczej nie nalezy, skoro klada klientce
krzywe plytki nadajace sie do reklamacji, a potem sie dziwisz, ze
klientka nie jest zadowolona.


Klientka przywiozla 90 paczek terakoty i te paczki lezaly sobie sporo czasu
zanim mozna je bylo w ogole ruszyc. Uprzedzalismy ja, ze plytki nie sa
idealne, jakbys zareagowal gdybym Ci powiedzial ze wlasnie wtopiles 13
tysiecy bo plytki sie nie nadaja? Byl prikaz zeby klasc, to polozylismy.
Reklamacji sklep nie uznal, pisalem juz, powiedzieli ze plytki mieszcza sie
w normie producenta!!!


Dla przykladu powiem ci jak u mnie bylo z gladziami. Przyszlo paru
fachowcow, wiekszosc pewnie tak jak ty rzucila okiem, powiedziala nie ma
problemu i juz byli gotowi do roboty. Tylko jeden sie znalazl, ktory
najpierw spedzil ze 2 godziny mierzac katy czy sa proste, biegajac z
poziomica i sprawdzajac czy sciany sa rowne. Na koncu uprzedzil mnie o
wszystkich problemach i tym co trzeba poprawic.


Zawsze tak robie, nie musisz silic sie na zlosliwosci.


Ja doskonale rozumiem ten punkt widzenia. Ale ile bierzesz za m^2
plytek? 50-100zl? To dniowka ci sie zwroci jesli pracownik ulozy 2-4m^2.


Gdybym mial jednego tylko pracownika, to rachunek rzeczywiscie jest prosty
i wszystko sie zgadza. Problem zaczyna sie wtedy kiedy zatrudniasz kilka
osob i praca jednego jest zalezna od pracy drugiego. I jak jeden nie zrobi,
to drugi nie bedzie mogl zaczac swojej dzialki. A nie moze zrobic, bo (tu
wstaw powod). Kazdy dzien przestoju to spora kasa w plecy (tak, wiem,
ryzyko zawodowe).


Źródło: topranking.pl/1558/co,to,sie,dzieje,na,rynku.php


Temat: GDZIE NAJLEPIEJ SZUKAĆ DOBREGO FACHOWCA?
Ufaj i kontroluj jak najczęściej ( najlepiej codziennie )
: zuza co ci powiedziwł fachowiec dlaczego juz po 2 miesiacach pękała glazura.
odpadła Ci glazura od ściany czy popękała jeszcze na ścianie .

Z polecaniem fachowca przez znajomych , to dość często chdzi o niską okazyjną
dla inwestora cenę . Ze znalezieniem glazurnika za 45-50 zł m2 układania to
raczej nie ma kłopotów , a przeciętna łazienka w polskich mieszkaniach to około
20 m2 glazury w 4-5 płaszczyznach ( kawałkach ścian ) Jeśli dodamy dodatkowe
czynności pracy początkowo , nie przewidziane w umowie jak choćby
konieczność skucia odpadającego lub krzywego tynku oraz położenie tynku na
nowo . To często przy niskiej okazyjnej stawce za m2 ( praca glazurnika ) jest
kiepsko z kasą ( przynajmniej dla wykonawcy prac ). Dlatego układanie glazury
to czynność zachaczająca o artyzm ( mało dobych wykonawców i dość drogo ) jak
na przeciętnąe możliwości finansowe Polaków .
Dla przykładu 20 m2 glazury i 4 m2 terakoty x 25 zł ( często wymuszana cena )
daje glazurnikowi 600 zł wynagrodzenia . ? za około 4 dni pracy z fugami
Ale koszty skucia ( usunięcie gruzu ) i położenie na nowo warstwy podkładowej
pod glazurę tzn. ( tynki najczęściej w starych mieszkaniach odpadajace lub
krzywe w płaszczyżnie ). O tym często zapominają dla swojej wygody inwestor i
glazurnik (liczą że jakoś to będzie dogadają się ) a potem są
nieporozumienia ,. Najważniejszajsza w glazurqach jest precyzja szczegółów
umowy o dzieło ułożenia glazury , prawie tak samo ważna jak precyzyjne
układanie płytek glazurniczych .
Życzę powodzenia ekipa.wawa@wp.pl


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,32053870,32053870,GDZIE_NAJLEPIEJ_SZUKAC_DOBREGO_FACHOWCA_.html


Temat: Fachowcy-sami oszusci!
Hmm, poważne zarzuty padają od karoli i ciężarnej.
Na początek - jestem i byłem wyłącznie biorcą usług budowlanych, a nie ich
dawcą.
Jest coś takiego, chyba w wiktymologii, jak syndrom ofiary, który mówi, że są
osoby bardziej podatne na napad uliczny od innych.
Z wypowiedzi tego wątku i moich rozmów z różnymi ludźmi, wynika, że są tacy,
którzy trafiają wyłącznie na złych fachowców, ale są też tacy, którzy nie mają
z tym problemu. Włos się na głowie jeży podczas lektury tych opowieści, ale
podczas prawie 50-ciu lat mojego życia aż z takimi rzeczami osobiście się nie
zetknąłem. Ale też nigdy nie korzystałem z super okazji - badałem ceny i brałem
coś w cenie przeciętnej. I NIGDY nie dawałem zaliczek, jeżeli były one
warunkiem rozpoczęcia prac. Co najwyżej zamiast tego proponowałem, że sam
przywiozę pierwsze potrzebne materiały.

Nie mam pojęcia z czego to wynika, ale mam wrażenie, że najczęściej wynika to z
pogoni za najniższą możliwą ceną. A ceny często odpowiadają jakości i jeżeli
kupi się terakotę po 11,50 /m2 to nie dziwmy się, że ona ma rozmiar zmienny o
+/- 1,5 mm. Tego żaden fachowiec dobrze nie ułoży, ale czy zlecający zawsze to
zrozumie? Ale powód do ścięcia klient-wykonawca jest oczywisty - krzywo ułożone.

Badając ceny trzeba nieco poznać technologie - np. tynki wewnętrzne: można
spotkać takich co policzą 12 PLN/m2 z materiałem. Ucieszeni z niskiej ceny
zapominamy o glifach przy oknach i drzwiach, a one są potem wycenione tak, że
gdyby policzyć całe ściany (bez odliczania otworów) po 22 PLN, to byłoby
wiadomo o co chodzi.
Rozumiem - umowy i dokładna specyfikacja, tu rzeczywiście niektórzy
fachowcy "zapominają" o takich szczegółach. Ale wtedy tego droższego trzeba
KONIECZNIE zapytać: dostałem ofertę o połowę niższą, o co chodzi?
Jeżeli rzeczowo wyjaśni różnicę, to znaczy, że jest godny zaufania (tak nie
wpadłem na tynkach - robił ten "droższy"). Wbrew pozorom nie trzeba wielu
rozmów, najpóźniej trzeci lub czwarty wyjaśni.

Tak więc współczuję tym co znają tylko złych fachowców, ale też polecam analizę
własnych posunięć w ramach całego procesu remontowo-inwestycyjnego. Może w
przyszłości będzie łatwiej.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,26142606,26142606,Fachowcy_sami_oszusci_.html


Temat: Co to się dzieje na rynku ...


| No twoja ekipa do myslacych raczej nie nalezy, skoro klada klientce
| krzywe plytki nadajace sie do reklamacji, a potem sie dziwisz, ze
| klientka nie jest zadowolona.

Klientka przywiozla 90 paczek terakoty i te paczki lezaly sobie sporo czasu
zanim mozna je bylo w ogole ruszyc. Uprzedzalismy ja, ze plytki nie sa
idealne, jakbys zareagowal gdybym Ci powiedzial ze wlasnie wtopiles 13
tysiecy bo plytki sie nie nadaja? Byl prikaz zeby klasc, to polozylismy.
Reklamacji sklep nie uznal, pisalem juz, powiedzieli ze plytki mieszcza sie
w normie producenta!!!


No to ok, po prostu z twoich wczesniejszych wypowiedzi wynikalo, ze o
problemie dowiedziala sie po polozeniu plytek. Jesli jej wczesniej
zwracales uwage a ona sie uparla to jej problem :)


| Dla przykladu powiem ci jak u mnie bylo z gladziami. Przyszlo paru
| fachowcow, wiekszosc pewnie tak jak ty rzucila okiem, powiedziala nie ma
| problemu i juz byli gotowi do roboty. Tylko jeden sie znalazl, ktory
| najpierw spedzil ze 2 godziny mierzac katy czy sa proste, biegajac z
| poziomica i sprawdzajac czy sciany sa rowne. Na koncu uprzedzil mnie o
| wszystkich problemach i tym co trzeba poprawic.

Zawsze tak robie, nie musisz silic sie na zlosliwosci.


Nie sile sie na zlosliwosci. Po prostu wkurzaja mnie fachowcy, ktorzy
nigdy nie widza problemu, nawet jesli problem ich wlasnie kopnal w
tylek. A po skonczonej robocie sie tlumacza, ze przeciez to nie ich wina
bo sciana byla krzywa. Dla mnie jako inwestora ma to znaczenie, bo przed
robota moge na murarzu wymusic, zeby cos z ta sciana zrobil, po
polorzeniu plytek moge sie co najwyrzej powkurzac.


| Ja doskonale rozumiem ten punkt widzenia. Ale ile bierzesz za m^2
| plytek? 50-100zl? To dniowka ci sie zwroci jesli pracownik ulozy 2-4m^2.

Gdybym mial jednego tylko pracownika, to rachunek rzeczywiscie jest prosty
i wszystko sie zgadza. Problem zaczyna sie wtedy kiedy zatrudniasz kilka
osob i praca jednego jest zalezna od pracy drugiego. I jak jeden nie zrobi,
to drugi nie bedzie mogl zaczac swojej dzialki. A nie moze zrobic, bo (tu
wstaw powod). Kazdy dzien przestoju to spora kasa w plecy (tak, wiem,
ryzyko zawodowe).


No ale jesli masz kilku ludzi to pewnie masz rownolegle kilka budow. Z
drugiej strony ew. przestoje przeciez i tak sobie wliczasz w cene,
biorac srednio za metr ciut wiecej na takie wlasnie wtopy. A jak klient
porzadny :) to mu mozna na koncu rabat zrobic i wszyscy sa zadowoleni :)
Natomiast uwazam, ze nieuczciwe jest na poczatku mowic klientowi, ze
wszystko bedzie cacy, bo sie obawiasz, ze nie dostaniesz zlecenia jak
zaczniesz wybrzydzac, a na koncu okazuje sie, ze cacy byc nie moglo bo
costam. Z moich obserwacji wynika, ze powazne ekipy, ktore sobie
wydziwiaja, ale robia tak jak sie klient spodziewal nie cierpia na brak
zlecen, a i z inwestorem rozstaja sie w milej atmosferze.


Źródło: topranking.pl/1558/co,to,sie,dzieje,na,rynku.php