Operacje plastyczne piersi, nosa, sylwetki

Temat: POLSCY KIEROWCY PRACUJA ZA DLUGO !!
POLSCY KIEROWCY PRACUJA ZA DLUGO !!
Wg informacji Rzepy polskie firmy transportowe zmuszaja kierowcow do pracy
czasem dluzszej niz 9 godz. bez wypoczynku. Czarna seria wypadkow autokarowych
dala wreszcie troche do myslenia. Moze tak zaostrzyc przepisy i upodobnic je
nareszcie do unijnych?
Cytuje za Rzepa:
ZASADY UNII EUROPEJSKIEJ
- Sześć europejskich dyrektyw ściśle określa parametry techniczne, jakim musi
odpowiadać nowy pojazd, m.in. hamulce, odporność na zgniecenia,
charakterystyka pasów bezpieczeństwa i foteli dla podróżnych. Dzięki temu
autokar zarejestrowany np. w Grecji może bez badań być zarejestrowany w
Niemczech.

- Obowiązują jednolite normy czasu pracy kierowców. Może on kierować
autobusem nie więcej niż 8 godzin dziennie z przerwami. W szczegółach różnie
to wygląda w poszczególnych krajach.

- We Francji, w długich trasach, kierowca po 4,5 godzinie jazdy musi
odpoczywać 45 minut, a po 9 godzinach musi zrobić sobie przerwę na 11 godzin.
Co pół roku autokary obowiązkowo przechodzą szczegółowe badania techniczne.

- We Włoszech na dłuższych trasach kierowcy zmieniają się co 4 godziny; w
przypadku, gdy jedzie jeden kierowca, może prowadzić przez 8 godzin, by potem
tyle samo wypoczywać. Przeglądy autokarów raz do roku. J.BIE.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,2478849,2478849,POLSCY_KIEROWCY_PRACUJA_ZA_DLUGO_.html



Temat: Transfer z lotniska do L.Bay - Triada- jak jest?
Transfer z lotniska do L.Bay - Triada- jak jest?
Kochani, proszę o wskazówki jak wygląda ( czasowo i w praktyce) transfer z
lotniska do apartamentów Little Bay w Stavros - organizowany przez Triadę.
Pytam z ciekawości, powiedzcie gdzie ląduje samolot czy długo jedzie się
autokarem no i jak jest w drodze powrotnej. W biurze powiedzieli, że (do
Polski) wylatujemy o 23.00 a wykwaterowanie mamy o 10.00 - co robiliśce cały
dzień? Czy siedzieliscie na lotnisku? Proszę o info i dzięki!!! Urlop już
nie długo - za miesiąc o tej porze będę jeszcze spać...ale już w Grecji :)))))
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,203,14652997,14652997,Transfer_z_lotniska_do_L_Bay_Triada_jak_jest_.html


Temat: Z jaką firmą i dokąd na objazdówkę do Grecji?
A można poznać więcej szczegółów? Jak długo jedzie się autokarem?
Zazwyczaj na wakacje latalem samolotem i w zasadzie takiej oferty
poszukiwałem na Grecję. Jakie warunki panują w hotelu? (to 2
gwiazdki, moze być różnie) Będę wdzięczny za dodatkowe informacje.
Pozdrawiam.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,203,100138928,100138928,Z_jaka_firma_i_dokad_na_objazdowke_do_Grecji_.html


Temat: Tramp Travel-czy warto z nimi pojechać do Grecji?
tak sobie czytam co ludzie piszą o tym Trampie i aż mi się ciepło robi; sam nie
wiem jak można się tak długo dać nabijać w butelkę dalczego tyle ludzi wierzy
że za taką cenę jaką daje Tramp to będzie dobry autokar, wypoczęci kierowcy,
miły rezydent itd; ludzie zastanówcie się to jest fizycznie niemożliwe!!!!!!!!
a jeśli chodzi o kierowców to ktoś powinien się tym bardziej zainteresować: bo
oni jadą do Grecji dużo dłużej niż wydaje się klientom z południa Polski
(zabierają klientów z wielu miast w Polsce nawet z Poznania i tak sobie jadą do
tej Grecji bez noclegu);ja na szczęście rokrocznie jeżdżę z Open Travel, kiedyś
Delta Travel i nie narzekam ceny adekwatne do usługi i można wtedy wymagać!!!!!
pozdrawiam wszystkich turystów i Tramp Travel odradzam (moi znajomi niestety
też się dali nabrać na ich piękne katalogi i super oferty ostrzegałem ale nie
posłuchali i chcieli taniej więc mieli za 700 zł brudny autokar, bo
nieprzygotowany do jazdy, wkurzonych kierowców (bo przemęczeni to i źli),
drogie wycieczki sprzedawane w autokarze a na miejscu zamiast apartamentu budę
na uboczu dobrze że chociaż właściciel się jakoś z nimi dogadał i dał im po
kilku dniach inny apartament; a szkoda nawet pisać, mam nadzieję że takie biura
znikną z rynku same bo nie będzie dla nich klientów ale co się "nachapią" to
ich
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,19,4293518,4293518,Tramp_Travel_czy_warto_z_nimi_pojechac_do_Grecji_.html


Temat: Zapytanie o koszty - Sycylia
ETNA - wjazd jest bezpłatny, jedzie sie tak długo jak sie da czyli do końca
drogi. po drodze mija sie domy zniszczone przez lawe, widac tylko dachy.
Dookoła bardzo bujna roslinność - skutek zyznej gleby wulkanicznej. Na górze
jest parking - sklepiki z pamiatkami, jakis bar-restauracja, no i można
pochodzic wokól jednego z kraterów. po drugiej stronie parkingu (ok. 500 m)
jest przystanek kolejki, w srodku galeria interesujacych zdjęć z ostatnich
wybuchów, więcej sklepików, więcej pamiatek. teoretycznie na miejscu można
wykupić wycieczke z lokalnym przewodnikiem do głownego krateru - ale do tego
trzeba byc specjalistycznie przygotowanym (buty, ubiór) no i przede wszystkim
czas! duzo czasu
TAORMINA - planując zwiedzanie trzeba zaplanowac ile sie chce i moze zapłacic
za parking bo jest drogo (jak wszedzie we Włoszech). dla autokaru: 3 godz - 60
Euro, 4 godz - 65 E, 5 godz - 70 E, 8 godz - 80 E. Z parkingu który znajduje
się u stóp Taorminy, jedzie sie busikiem do góry, jeśli się parkuje na tym
parkingu to przejazd jest bezpłatny. A parkować trzeba, bo nie bardzo jest
gdzie indziej. Teatr grecki jest płatny 4,5 E. po drodze mnóstwo sklepików z
pamiatkami , na terenie teatru jest toaleta. reszta obiektów - bezpłatna. jak
ma sie za duzo czasu ;) i wytrwałych ludzi to można ich wziąć na samą górę do
Castelmola - punkt widokowy, wzdłuż schodów stacje drogi krzyżowej (dobre dla
pielgrzymki) tyle tylko ze niezła wspinaczka do góry. Sama Taormina jest
przeurocza i choc mała, można pobyć kilka godzin.
ALKANTARA - nie wiem, nie byłam bo był za wysoki poziom wody. Jesli planujesz
zrobić to wszystko w 1 dzień to kiepsko z czasem.

pozdrawiam

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30389,45705107,45705107,Zapytanie_o_koszty_Sycylia.html


Temat: Jak długo jedzie się autokarem do Grecji, Afitos
Jak długo jedzie się autokarem do Grecji, Afitos
Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi ile trwa podróż autokarem do Afitos w Grecji??
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30389,92399151,92399151,Jak_dlugo_jedzie_sie_autokarem_do_Grecji_Afitos.html


Temat: objazdówka po Grecji
> Zwiedzanie własnym samochodem tego kraju to wielka bzdura.
Bzdurą jest wygłaszanie takich opinii.
Jeśli zaliczysz objazdówkę także samochodem, to pogadamy.
Ja zrobiłem 21 dni autokarem i była super+ i właśnie dlatego wybrałem się po
raz drugi samochodem (19dni), nawet w niektóre miejsca po raz drugi.
Wspaniałym organizatorem mojego pierwszego objazdu był Twój imiennik ks.Ryszard
> Żadna mapa nie jest aktualna
Kolejna bzdura, z mapą Grecji "EURO CART" skala 1:300 000 nigdzie nie
zabłądziłem
Przejechałem po Grecji w tych 2 objazdach 3000km
i chciałbym, żeby polskie drogi były choć takie.
> Samodzielnie to nie wiesz tak naprawdę gdzie jechać i
czego szukać.
Jest z czego korzystać wybierając sie samemu, tylko trzeba się chcieć
przygotować, a nie liczyć, że Ci wszystko pokażą.
Samochodem byłem tam, gdzie nie zawiezie cię żadne biuro, bo szkoda czasu.
Np. objechałem pętlę wokół Sithonii, gdzie nikt nie jeździ , bo nie ma po co.
Senne miasteczka i tylko sama przyroda, ale jaka! Które biuro Ci to pokaże?
> Wycieczką 14-sto dniową zwiedziłem Grecję od A_Z
Gratuluję dobrego samopoczucia, bo ja po moich 2 pobytach uważam , że zaledwie
dotknąłem Grecji.
A teraz trochę wspomnień z wycieczek z biurami podróży.
W latach 80-90 bywałem na kilku wycieczkach do Berlina ,Wiednia, Budapesztu.
Miałem szczęście do przedziwnych sytuacji. Wtedy trzeba się było nieraz spiąć z
pilotami, by coś zrealizowali zgodnie z programem. Wtedy cień handlowy kładł
sie na nasze wycieczki i handlarze rządzili. Piloci spełniali tylko ich
życzenia i potem wychodziło tak:
- w Berlinie godzina w Centrum , bo drogo i jedziemy na przedmieście
- w Wiedniu najbliżej Mexico Platz, tylko 6 osób odłaczyło się i poszło ze mną
zwiedzać Wiedeń, gdy zorientowali się, że znam to miasto i mogą trochę zobaczyć
- w Budapeszcie na 5-ciodniowej wycieczce autokary codziennie jeżdziły na bazar
Po sprzeczce z pilotem zawieźli nas na górę Gelerta. Jednego dnia z 4-ech
autokarów które nocowały w tym samym hotelu zebrał się niecały jeden który
wydelegowali piloci do zwiedzania.
Podczas powrotów do kraju zawsze odbywały się jakieś zrzutki na pilotów, na
celników, aby "sprawnie" przekroczyć granicę.
Myślę, że wielu forumowiczów ma takich doświadczeń sporo i długo jeszcze
będziemy poprawiać wizerunek polskiego turysty, a biura mają też wiele do
zrobienia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,203,19398233,19398233,objazdowka_po_Grecji.html


Temat: Polska z zewnątrz:)
Z jednej strony i owszem zgroza, ale z drugiej, jak czytałem ten artykuł,
momentalnie przypomniało mi się, jak zachowują się celnicy austryjaccy i
rumuńscy, gdy trafiają na przybyszy z Polski.

Scenka pierwsza - jedziemy z znajomymi do Italli, trzeba nam jechac przez
Austrię. W aucie pięć osób - 4 dorosłe i jedno dziecko lat 4, czas jeszce
przedUnijny -97 rok, więc naklepka PL na karoserii. Dojechaliśmy do granicy i
się zaczęło - dokąd, po co, na jak długo. Tłumaczymy, że przez Austrię
tranzytem i wcale nie zamierzamy się tam dłużej zatrzymywać niż to konieczne,
by zrobic jakis popas przy stacji beznynowej. Ok - na tych czułych indagacjach
mijaja dwie godzinki. Po czym panowie celnikowie wpadają na pomysł, że przecież
4 osoby i dziecko, to doskonały kamuflaż dla szajki przemytniczej i nalezałoby
sprawdzić, czy przypadkiem nie wieziemy jakiś cennych dzieł sztuki, ze 20
kałasznikowów i tony koki przemyślnie ukrytej w schowku na rękawiczki. I się
zaczyna - oni mędzą, wybebeszają bagaże, z sympatycznym psiuniem wprost z filmu
o faszystowskich oprawcach krązą i doskonale się bawią. Dziecko wrzeszczy, my
się wk..wiamy juz totalnie a panowie w mundurkach zabawę mają nader przednią.
No i nie minęły kolejne 3 godzinki i naraz odkryli, że koniec zmiany mają i w
sumie pobawili się to moga iśc do domu...Na dowidzenia dostaliśmy jeszce
pszyjacielskom poradę, żeby za granicę wybierac sie umytym samochodem (szkoda,
że nie podali marki rocznika) i życzenia miłych wakacj...

Scenka druga - tym razem Rumunia, tranzyt do Grecji, autokar. Zdziwienie
pierwsze - kierowcy na godzine przed granicą zaczynają podgrzewać gołabki w
puszce...Na pytanie, czemu, pada odpowiedź, że celników trzeba nakarmić, to
wtedy odprawa szybciej pójdzie. Tuz przed granicą sytuacja, którą znałem
wcześniej tylko z wyjazdów na wschód - czyli Rosja i Ukraina - "zżuta na
celnika" -po 10$ od łba. No ok, co kraj to obyczaj, mysle, i płacimy. Wreszcie
granica. Po obu stronach zasieki z drutu kolczastego, z zasiekami gdzie nie
spojrzeć szczere pole aż po horyzont. Przy autokarze z 10 kolesi pod bronią w
pełnym umundurowaniu. Chwila zastanowienia - i już wiem gdzie jestem -
przecież, to po prostu Zona z "Pikniku" Strugackich - tylko patrzeć ataku,
jakiś popromiennych mutantów. Zakaz opuszczania autobusu, pod jakimkolwiek
pozorem. Oczywiście, klasycznie, olaliśmy zakaza, po po dwóch godzinach
siedzenia w wyłaczonym pojeździe - zero klimy, zero cienia, a na zewnątrz +30,
no i palic się chce straszliwie. 30 sekund po opuszczeniu pojazdu już bylismy
otoczeni przez grupkę 4 wrzeszczących panów, ktorzy dośc jednoznacznie mimiką i
gestem sugerowali, że pomysł był co najmniej z gatunku nieroztropnych i ża
konsekwencje mogą być przykre - tu pieszczotliwe poklepanie kabur. No więc
lekko zdębiałem, spokojnie próbując po rosyjsku i angielsku wytłumaczyć, że
skończymy tylko palić tego peta i możemy przez następne dwie godziny się nie
ruszać. Reakcja była taka jak na jakiejkolwiek ulicy w Polsce, czyli "po
jakiemu ty do mnie gadasz???" Ok. Odpuściłem, wróciliśmy do srodka. I nie
minęła godzinka a panowie juz gołębiem nasyceni, już zwitkiem banknotów
ukontentowani, dawaj wywalać bagaże z luku bagażowego. I po kolei - bagaż,
prosimy własciciela na zewnątrz, tam domagamy się, by go rozpakować i
sprawdzamy czy jakiś tajemniczy przemyt się przypadkiem nie odbywa. 40 osób w
autobusie.
4 godziny później odjechaliśmy a celnicy radośnie zaczęli odprawiać kolejny
polski autokar, tym razem już ucieszeni jakimś 10 flaszkami trofiejnej wodki
made in Poland, ustawionej w rządku na poboczu i radośnie skrzącej się w
promieniach zachodzącego słońca.

Tak więc, w pełni chyba rozumiem co przezyły te dzieciaki. Wspólna Europa
szacunku i tolerancji.Akurat...

Pozdrowienia:)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28749,24500018,24500018,Polska_z_zewnatrz_.html


Temat: BB upadek o ktorym było wiadomo
do rozmówców
Szanowni państwo, jako osoba pracująca w branży, nie mogę pisać o tym kto komu
zalega, choć jak mój wspólnik czekał na pieniądze za wiosenne objazdówki
Triady trzeci miesiąc wywaliłem to na forum. Zadzwonił do mnie ich grecki
partner ze zaraz ureguluje i sprawe odwołałem, bo pieniądze wplacił. i po
sprawie. ale napisałem o tym bo wiedziałem dokładnie o co chodzi. ja nie moge
pisac tu o moich przypuszczeniach bo mogę komuś niesprawiedliwie zaszkodzić
psując jego imię. i uważam że pracownicy innych biur podróży tez powinni
przystopowac ze szkalowaniem konkurencji a z drugiej strony przestać udawac
zachwyconych turystów. Bo to forum straci swój sens. Ale konkretnie. Cena
usług biura jest analogiczna do jakości usług. Jak ktoś jedzie do grecji za
700 zł bedzie miał apartament niższej klsy niz ktoś kto zapłaci 1000, ale woli
tak bo w pokoju tylko spi a dzien spedza na plazy a noc w knajpach. jego wybór.
Tyle że czasem sie oferuje luksusy za grosze. Jest to praktyka stosowana przez
biura które mają bądż własne hotele i robią cos poza sezonem zeby miec na
przysłowiowe papierosy, albo zeby dać pracę personelowi. Natomiast jak ktoś w
środku sezonu wynajmując hotel bierze za nigo grosze to liczy na to ze jakimś
cudem się odkuje albo ma w planie przyciąć troszkę wypłaty dla hotelu. Nie
tylko polskie biura to robią, bo w tym roku wyrzucono brytyjczyków z hotelu na
Korfu, a ile ja sie napatrzyłem na autobusy krążące nocą po mojej miejscowości
i szukające jakiegoś taniego noclegu bo kontrachent wywalił to moje. Przykłady
sobie odpuszczę. Zazwyczaj takie rzeczy przechodza bez relacji prasowyuch bo
sie ludziom wino kupi czy jakąś wycieczke postawi i dobrze bo to jakas
rekompensata. I tak biuro które nie zapłaciło kontrachentowi wychodzi na tym
in plus, bo ekstra płaci za jedna grupe komuś a zalega za 6 turnusów. Niezłym
sprawdzianem jak biuro płaci jestes to czy zmienia co roku miejscowości i
obiekty. na wiosne sie płaci zaliczki, jak ktos nie ma to zaczyna robić tzw
first minute. Czyli cos co jest moim zdaniem absurdem ekonomicznym. First
minute to nic innego jak zaciąganie kredytu, tyle ze u klientów. Jak biuro
bierze kredyt to znaczy ze nie ma pieniędzy. Pojechalibyście na wczasy z
biurem które nie ma nawet na zaliczki ? kredyt trzeba spłacić a z czego go
spłacić jak biuro nie zarobi bo sprzedaje po zanizonej cenie? tzn ze osoby
jadące na ostatnie turnusy czesto płaca za tych co byli miesiąc przed nimi. A
kto zapłaci za tyuch ostatnich? jak hotelarz dojdzie do wniosku ze nikt. to
ludzi po prostu wywala. Dobrym wyznacznikiem sa srodki trwałe biura. jak ma
ono własne autokary własne a nie w leasingu to znaczy ze ma co sprzedawać albo
ma na co zaciągnąć pozyczki, w razie czego. Po za tym inwestycje w firmie
swiadcza o tym ze ktoś nie otwarł biura na jeden sezon ale chce zeby ono
funkcjonowało i przynosiło dochody. Bo otworzyć wielkie biuro to nie sztuka.
zakontraktuje sie hotel, samolot, jak ma sie znajomości to mozna to wszytsko z
opóznionym terminem płatności i hop wielkie biuro. Wiec chyba biura które
długo sa na rynku jakąs gwarancję dają. warto w necie poszperać i poczytac bo
wiele dobrych biur sie po prostu nie reklamuje. A mozna do nich nie dotrzec bo
płaca małą prowizję agentowi wię zwyczajnie ich ofertę chowa pod stół.
tak na prawde wiec nie jest łatwo znaleśc biuro pewne. Ale troszeczke sie
popytając, pomyśląć i nie dając się uwieść reklamom mozna miło tanio i
bezpiecznie spędzac wakacje. Bo przecież firma nie płaci za reklamę z własnej
kieszeni tylko z kieszeni turystów. kązdy który jedzie z biurem co ma bilboardy
i co reklamuje sie chyba nawet w czasie kazań kościelnych, własnie za to
miedzy innymi płaci. apo to jest internet i forum zeby nie przepłacac nie
dawać sie robić w balona i ladowac z walizkami na ulicy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,203,8314294,8314294,BB_upadek_o_ktorym_bylo_wiadomo.html